Telewizja

W życiu człowieka ważnych jest wiele rzeczy. Dla mnie, trzydziestoletniego młodzieńca liczy się  seks, sport i telewizja. Nigdy nie myślałem poważnie o założeniu rodziny ani o stałej pracy.

Dorabiam sobie, wtedy, kiedy akurat kończy mi się kasa i potrzebuję przypływu gotówki na panienki i imprezy. Żyć trzeba chwilą, a nie martwić się czy żona jest zadowolona a dzieciaki mają co jeść. Kiedyś próbowałem na poważnie ułożyć sobie życie ale nic z tego nie wyszło. Laska na której mi zależało po prostu mnie olała i poszła z innym a ja wtedy naprawdę chciałem z nią być. To o facetach mówi się, że są niewierni i niedojrzali. Ciekawe… Mnie się wydaje, że kobitki nie są lepsze. Chyba, że te które czasem pokazuje telewizja internetowa nadająca w jakości HD (Teleklub.pl).

Patrzą tylko, który koleś ma grubszy portfel i fajnego meśka. Niektóre tylko lepiej udają, że zależy im na uczuciu. Moje życie jest proste. Rano zrobię jakąś fuchę na mieście, potem wpadnę na chwilę do chaty, strzele dwa browki i lecę w teren. Czasem skocze z chłopkami na meczyk albo z jakąś laską na szybką randkę. Z rodzicami nie utrzymuję kontaktów, bo oni nie rozumieją tego, co robię. Na brak towarzystwa jednak nie narzekam a  kiedy wszystko mam w nosie i nic mi się nie chce, siedzę cały dzień przed telewizorem. Ot i cała tajemnica szczęśliwego bytu. Minimum zaangażowania maksimum zadowolenia.

Dodaj komentarz