W życiu człowieka ważnych jest wiele rzeczy. Dla mnie, trzydziestoletniego młodzieńca liczy się  seks, sport i telewizja. Nigdy nie myślałem poważnie o założeniu rodziny ani o stałej pracy. Continue reading

Gazeta Wyborcza” jest, „Rzeczpospolita” też, „Dziennik” mam, hm… Jeszcze „Polskę” poproszę. A są jakieś dodatki z ogłoszeniami o pracę? Tak, to też poproszę. No tak Pani Aniu szukam pracy. No wie Pani, urlop wychowawczy mi się kończy, to trzeba coś znaleźć. Teraz co kupie gazetę, to zaczynam od działu ogłoszenia.  A tam tylko anonse towarzyskie lub hostessy na promocje potrzebne do supermarketu. No a wie Pani, ja dziennikarstwo i komunikację społeczną skończyłam, tytuł magistra mam, to ten supermarket mnie nie zadowala za bardzo. No bo przecież nie po to człowiek całą młodość poświęca na naukę, ażeby później stać z chińskimi zupkami i głupio zęby szczerzyć do obcych i zachwalać zjadliwą chemię. No długo już szukam. Z miesiąc będzie. Oczywiście w ogłoszeniach nic konkretnego, wszędzie tylko same anonse.  No tak, 3 lata już ma to do przedszkola idzie. Najwyższy czas żeby pępowinę odciąć, bo póki co to takiego maminsynka z niego zrobiłam, że spokojnie wykąpać się nie mogę.  A i może z dziećmi nauczy się bawić. Trochę się boję, bo teraz dużo o tych pneumokokach  się mówi, różnych sepsach, a to ponoć w takich miejscach najłatwiej załapać takie bakterie. No niby to leczą, o ile uda im się wykryć, że to akurat to, a ta ich wykrywalność to naprawdę kiepska. Dobrze, dziękuję, niech pani pozdrowi małżonka. Do widzenia.

Dziennikarstwo zawsze było moją pasją. Ale bardziej wolałam czytać cudze niż pisać własne. Do momentu, jak na jednej ze stron internetowych znalazłam wiadomość o tym, że są poszukiwani młodzi ludzie do prowadzenia portalu. Continue reading